Osoby o poglądach narodowo-radykalnych często stają przed dylematami natury etycznej i ideowej. Bywają w naszym życiu i działalności momenty, kiedy musimy postąpić w sposób pragmatyczny. Jednak należy pamiętać, że pragmatyzm i skuteczność działania nie może nigdy stać się ważniejszy od idealizmu, stanowiącego jeden z fundamentów NR. Niestety bardzo trudno łączyć ze sobą obydwie postawy: idealistyczną i pragmatyczną. Kiedy kilka lat temu idea narodowa była w Polsce kompletną niszą, nikt nawet nie myślał o udziale środowisk narodowych w czynnej polityce. Chociaż nadal Narodowcy nie stanowią w Republice Okrągłego Stołu jednej z głównych sił politycznych, to sytuacja zaczyna się zmieniać. Ruch Narodowy po krótkim okresie, gdy funkcjonował w formule ruchu społecznego stał się partią polityczną. Nie będę w tym miejscu dywagował nad taką drogą działalności, ani na kwestiach dotyczących sensu stricte partii RN. Zastanowię się natomiast nad pytaniami, jakie powstają w myślach narodowo-radykalnego aktywisty: Czy Narodowy Radykał może angażować się w działalność polityczną na zasadach, które narzuca nam liberalna demokracja? Czy możliwy jest dla nas kompromis w dziedzinie Idei? Czy możemy podejmować współpracę ze środowiskami obcymi ideowo? Jaki jest właściwie cel naszej działalności?

Chociaż jest to dla nas utrapieniem, w Polsce panuje demoliberalizm. Jeśli chcemy, aby kiedykolwiek miał nastąpić Przełom zmieniający ustrój według kanonów ideowych NR, nie możemy się izolować od świata. Ogromnym błędem, który przez długie lata popełniało nasze środowisko ideowe było skoncentrowanie się na kwestiach historycznych. Jak mówi przysłowie, historia jest nauczycielką życia. Nigdy nie możemy zapominać o naszej przeszłości. Jednak nie jesteśmy muzealnikami, tylko Narodowymi Radykałami. Priorytetem musi być dla nas tworzenie odpowiedzi na wyzwania, jakie stawia przed nami współczesny świat. W obecnych warunkach społeczno-politycznych nie jest możliwe obalenie Systemu za pomocą żelaza i ołowiu. Oczywiście bardzo naiwne byłoby również twierdzenie, jakoby możliwe było w najbliższym czasie przebudowanie polskiej rzeczywistości społecznej, politycznej i gospodarczej na drodze wygranych wyborów. Jednak mimo wszystko, warto byśmy budowali kadrę polityczną.  Na samym wstępie musimy jasno określić: działalność wyborcza nie może być esencją, a jedynie dodatkiem do naszego aktywizmu. Oprócz tego budowa odpowiedniej kadry to nie jest  rzecz, którą da się wykonać na drodze jednej, czy dwóch kampanii wyborczych. Jest to proces nastawiony na długie lata. Musimy, więc szykować się raczej na marszobieg przez leśne i górskie wertepy, niż na sprint.

Aby w polityce pojawiła się godna naszej tradycji ideowej reprezentacja polityczna musimy zadbać o dwie rzeczy. Takie osoby muszą zdobyć najwyższy stopień formacji ideowej, oraz bogate doświadczenie. Pojęcie formacji nie jest nam obce. Natomiast muszę wyjaśnić co rozumiem pod pojęciem „doświadczenie”. Mam tu na myśli nie tylko zdobywanie doświadczenia w sferze wyborczych szranków, ale ogół mądrości życiowej. Jesteśmy przeciwnikami egalitaryzmu, a zwolennikami autorytetu, hierarchii i merytokracji. Dlatego osoba, którą uznamy za godnego reprezentanta musi się odznaczać nie tylko poglądami, ale osiągnięciami życiowymi. Wiedzą nie tylko na aktualne tematy polityczne, ale dotyczącą różnych ważnych dziedzin życia. I wreszcie należy przypomnieć o kwestiach programowych.

Stworzenie szczegółowego programu stanowiącego narodowo-radykalną receptę na sytuację w dzisiejszej Polsce uważam za rzecz szalenie ważną. Tak naprawdę jest to znacznie ważniejsza rzecz, niż to jaki będzie wynik tych, czy innych wyborów. Program taki musi być odzwierciedleniem niezmiennych podstaw Idei NR zespolonych z rozwiązaniami aktualnych problemów społecznych, ekonomicznych, kulturowych, geopolitycznych. W żadnym wypadku nie może to być zestaw krzykliwych haseł skonstruowanych w celu pozyskania jak największej rzeszy wyborców. Owszem, kampanie wyborcze mogą być okazją do promowania naszych poglądów, ale nie możemy ich modelować pod kątem oczekiwań wyborców. Jesteśmy ideowcami, a nie manipulatorami i demagogami. Naszym celem jest mówienie ludziom prawdy, nawet, jeśli jest bolesna i szokująca, a nie sączenie lukrowanej trucizny kłamstwa. Polska potrzebuje kompleksowej kuracji, a nie aspiryny. Naszym celem nie jest lekka zmiana polskiego systemu politycznego, tylko jego gruntowna przebudowa.   Teraz przejdę do problemu, który postawiłem na początku moich rozważań. Otóż uważam, że kompromis w dziedzinie Idei jest niemożliwy! Kompromis ma pozytywne zastosowanie tam, gdzie chodzi o osobiste ambicje, różnice koncepcji etc. Natomiast nie może być miejsca na kupczenie wartościami, które leżą u korzeni Naszej Idei. Dlatego o ile uważam za dopuszczalny udział Narodowych Radykałów w działalności wyborczej, o tyle za nieakceptowane uważam jakiekolwiek ustępstwa będące wyparciem się poglądów i postulatów wchodzących w skład naszego kośćca ideowego. Tym się różnimy od rozmaitych politykierów, że dla nas wyznacznikiem nie jest wynik wyborów, czy sondaży, ale wierność Idei.  Tutaj pojawia się kolejny temat moich rozważań. Co, jeśli w danym momencie pojawi się możliwość współpracy z ugrupowaniem ideowo odległym od NR? Przede wszystkim należy określić rodzaj współpracy.

Np. wspieranie inicjatyw antyaborcyjnych, w które zaangażowane są również osoby o poglądach chadeckich, czy nawet konserwatywno-liberalnych, to działania w interesie dobra wyższego, jakim jest obrona nienarodzonego życia. Natomiast współpraca polegająca na wchodzeniu w koalicję, czy tym bardziej startowaniu z list ugrupowania o sprzecznej z nami linii ideowej byłoby przykładem destrukcyjnego kompromisu, na który nie może być miejsca. Tak samo ideową apostazją byłoby zaakceptowanie potomstwa ideologii materialistycznej: liberalizmu, amerykanizmu, Unii Europejskiej, ponadnarodowych korporacji, marksizmu, demokracji parlamentarnej, pojmowania narodu przez pryzmat obywatelstwa, ateizacji, feminizmu, tolerancji dla zboczeń, egalitaryzmu, czy kontraktualizmu.

Przejdę wreszcie do najtrudniejszego z pytań, które dzisiaj postawiłem: Jaki jest cel naszej działalności? Może się w tym miejscu pojawić wiele różnych odpowiedzi. Przede wszystkim jednak musimy pamiętać, że celem priorytetowym nie jest dla nas zdobycie władzy w państwie, tylko wygranie bitwy o polską duszę. Chodzi nam przede wszystkim o to, aby jak najwięcej osób poznało i przyjęło Narodowy Radykalizm, jako bliską sobie Ideę. Musimy być cierpliwi, systematyczni i konsekwentni. Praca u podstaw, formacja, walka o kulturę, aktywizm społeczny- oto najważniejsze dziedziny naszej działalności. Oprócz nich pojawiają się inne rodzaje działań- wspominana aktywność polityczna, jak również uliczna, coraz częściej również gospodarcza. Na znaczące  efekty naszej pracy trzeba nam długo czekać- być może nawet kilka pokoleń. Rodzimy się i umieramy. Po nas przyjdą Następni. Jednak to co duchowe jest wieczne. Stawką nie jest dla nas mandat w parlamencie, czy radzie miasta. My walczymy o coś bardziej wzniosłego. Naszym finalnym celem jest prawdziwa Odbudowa. Odbudowa polskiej tożsamości i świadomości. Sprawienie, aby „uczynić z Żywiołu Naród”. Przywrócenie Polakom idealizmu i woli czynu. A następnie objęcie władzy nad Polską i uczynienie z niej państwa o jakim marzyli nasi ideowi antenaci. Polski prawdziwie Wielkiej i Katolickiej.

Powyższy tekst nie ma być w żadnym wypadku próbą mentorstwa, czy moralizatorstwa. Chcę by był jedynie przyczynkiem do refleksji nad ważnymi dla nas kwestiami.

Adam Seweryn

Maj 2015

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz komentarz
Wpisz swoje imię tutaj